Ze wsi - analiza i interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wiadomości wstępne

Kołysanka Józefa Czechowicza Ze wsi jest kolejną poetycką wizją polskiej wsi według lubelskiego katastrofisty, uznawanego za jednego z najwybitniejszych twórców XX wieku.
Utwór jest tematycznie powiązany z lirykiem Na wsi. Różnica w postrzeganiu wsi w obu utworach tkwi z nastrojowości. O ile w pierwszym wierszu dominuje melancholijna, spokojna atmosfera, o tyle w wierszu Ze wsi Czechowicz opisał obrazy wiejskiego krajobrazu zakłócone burzą z piorunami.

Interpretacja


Wiersz Ze wsi, jak sam tytuł mówi, przedstawia obraz wsi. Chodzi tu nie tylko o wiejską przyrodę, praczki nad rzeką posługujące się ludową gwarą (śpij dziecko niezabudek), lecz także o cechę ludności wiejskiej, opisaną tak dokładnie w romantyzmie. Tak jak Mickiewicz poświęcił wiele dzieł na upamiętnienie faktu, iż prości ludzie potrafili porozumiewać się z zaświatami (na przykład ballada Romantyczność czy Dziady), tak Czechowicz stworzył wiersz Ze wsi, w którym ludzie poruszali się w świecie pozazmysłowym tak samo, jak czynili to w rzeczywistości realnej.

W świecie opisanym przez Czechowicza arkadyjski spokój, symbolizowany przez wers dno zielonego świata, w którym dno symbolizuje zagłębienie dające spokój, a kolor zielony daje nadzieję, miesza się z niebezpieczeństwem, które pojawia się nagle, symbolizowane przez burzę. Wyczuwa je matka usypiając dziecko.

Jej lęk potęguje świadomość, że malca może spotkać coś złego, nieprzewidywalnego, a przecież jest niewinny, nieskażony, „czysty”. Stara się więc ochronić go przed zewnętrznym złem. Myśli, że sen odgrodzi go od wszelkich niebezpieczeństw. Mówi na przykład w okno patrzysz a po cóż, jakby chciała, by skupił się na niej, na pokoju w którym leży w kołysce, by zaprzestał spoglądać przez okno „na świat”.

O jej miłości do dziecka świadczy fakt, iż stara się opisać mu widok za oknem przez zminimalizowanie niebezpieczeństwa. Gwałtowne pioruny nazywa niepogodą, a deszcz opłakiwaniem traw.

Uniwersalny charakter
lirykowi Czechowicza nadaje wplecenie przez autora w tekst wiersza parafrazy kolędy Cicha noc, święta noc słowami mokra wieś, wieczna wieś. Tym zabiegiem lubelski katastrofista chciał nawiązać do historii Matki Boskiej. Porównał do niej opowieść o kobiecie usypiającej dziecko i próbującej go ochronić przez wszelkim złem. Tak samo jak w przytoczonej kolędzie Matka Boża czuwa sama uśmiechnięta, nad dzieciątka snem, tak i wiejska „baba” broni swojej pociechy. Dzięki temu nawiązaniu liryk nabiera cech optymizmu, spokoju, poczucia bezpieczeństwa.

Analiza

Odnajdziemy w tym białym wierszu wiele charakterystycznych dla tego międzywojennego poety środków stylistycznych oraz obrazów, które nawet najmniej „wyrobiony” czytelnik odnajdzie w twórczości tego awangardzisty: brak znaków interpunkcyjnych, dużych liter, nieregularność wersów oraz budowy sześciu zwrotek (pierwsza strofka liczy sześć wersów, druga cztery, trzecia i czwarta po trzy linijki, a piąta i szósta to dwuwersy), instrumentacja głoskowa (np. wers siwe oczko śpij, w którym Czechowicz nagromadził spółgłoski bezdźwięczne „s`”, „cz”, „ś” oraz samogłoski otwarte w wyrazie oczko) oraz paronomazja, czyli środek polegający na zestawieniu podobnie brzmiących słów celem osiągnięcia efektu stylistycznego, odkrycia analogii znaczeniowych np. kijanki / kujawiak / kij. Słowa te, nie dość, że brzmią podobnie, to jeszcze sprawiają, że wymowa wiersza jest bardziej plastyczna, czego dowodzi na przykład fragment o burzy, w którym Czechowicz nagromadził mnóstwo głosek twardych, dźwięcznych, jak „b”, „r”, „d” :
bura burza od boru
i jak bór dudni piorun

Po pierwszej lekturze w naszej pamięci z pewnością zapadnie muzyczność, instrumentalność oraz melodyjność wiersza, w którym pojawia się ludowy motyw kujawiaka: kujawiak kujawiaczek, świat uległ animizacji (deszcz staje się gryzącym psem, a rzeczne praczki kijankami, niepogoda zaś opłakuje trawę).
Adresatem wiersza jest małe dziecko, któremu matka-podmiot liryczny śpiewa kołysankę, zwracając się do niego wielokrotnie bezpośrednio: śpij dziecko czy w muzyce śpij.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Żal - analiza
2  Józef Czechowicz – biografia
3  Sam - analiza i interpretacja



Komentarze: Ze wsi - analiza i interpretacja

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: